Różne względy
Wchodzą tu w grę dwa względy. Po pierwsze, jak już wiemy, umysł człowieka nie charakteryzuje się plastycznością bezwzględną. Nie jest on "tabula rasa", lecz zawiera w sobie pewne zadatki. Do tych zadatków wychowanie właśnie może się odwołać. One mianowicie stanowią właściwe podłoże wychowalności. Umożliwiają ją, ale zarazem zamykają ją w pewnych granicach. A teraz wzgląd drugi. Czyste zadatki nie są dostępne psychologowi i wychowawcy. Zresztą nie pozostają one bez zmian, lecz już bardzo wcześnie "wykluwają się" z nich różne bardziej określone dyspozycje czy zdolności. Psychologowie i pedagogowie operują w swoich rozważaniach raczej pojęciami takich już uchwytnych dyspozycji aniżeli nieokreślonymi zadatkami. Tak więc, chcąc należycie wychować daną jednostkę, wychowawcy odwołują się do jej rozumu, inteligencji, pamięci, uwagi, fantazji, jej zdolności wzruszania się, współczucia itd. Na takie oto dyspozycje psychiczne czy zdolności, psychologia "rozkłada" psychikę człowieka.